czwartek, 27 listopada 2014

Sprzątanie u babci



Wczoraj odwiedziłam moją babcię. Pojechałam do niej na cały dzień, żeby pomóc jej trochę w sprzątaniu. Babcia jest już starszą osobą, ma nieco ponad 80 lat. Mieszka sama i radzi sobie jeszcze całkiem dobrze, ale z racji wieku i stanu zdrowia nie wszystko sama da radę zrobić. Na codzień babcia sprząta sama, ale przy generalnych porządkach trzeba jej pomóc. Na początku zabrałam się za mycie okien. Babcia w tym czasie powycierała kurze ze wszystkich powierzchni. Umyłam okna, parapety zewnętrzne i wewnętrzne, oraz zmieniłam firanki. Potem razem z babcią powycierałyśmy kurze ze wszystkich bibelotów i poukładałyśmy na półkach. Umyłyśmy fronty szafek w kuchni, kuchenkę i zlewozmywak. W pokojach babcia podlała kwiatki, a ja zmieniłam pościel. Trzeba było także umyć lampy i kinkiety, bo były bardzo zakurzone i wypolerować lustro wiszące w przedpokoju. Umyłam też wszystkie drzwi i boazerię. W łazience umyłam wannę, umyłam umywalkę i umyłam toaletę. Uzupełniłam też mydło w płynie, a babcia wymieniła ręczniki. Na końcu odkurzyłam dywany i podłogi i umyłam podłogę. Babci już ciężko się schylać, więc mycie podłogi to dla niej duży kłopot, tym bardziej, że babcia nie uznaje mopa. Dawniej nie było przecież takich urządzeń, i podłogę myło się tylko ścierką. Po takim sprzątaniu babcia miała czyste i schludne mieszkanko. Po tej pracy wypiłyśmy razem herbatkę i zjadłyśmy ciasteczka, miło sobie rozmawiając. Babcia bardzo się ucieszyła, że znalazłam czas, żeby przyjechać i jej posprzątać mieszkanie. Raz na 2 lub 3 miesiące robimy z babcią takie dokładniejsze porządki w jej mieszkaniu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.