sobota, 22 listopada 2014

Nowe mleczko do czyszczenia



Dzisiaj rano zadzwoniła do mnie siostra, tak żeby pogadać, bo miała trochę wolnego czasu. Za niedługo miała zabrać się za sprzątanie mieszkania. To zupełnie tak, jak ja. Siostra mówiła, że ostatnio kupiła nowe mleczko do czyszczenia i jest bardzo skuteczne, świetnie zmywa różne zabrudzenia. Po skończonej rozmowie wybrałam się jeszcze do pobliskiego sklepu na małe zakupy. Kupiłam też przy okazji to mleczko, o którym mówiła siostra i płyn do naczyń, bo mi się już kończy. Po powrocie do domu rozpakowałam zakupy i zabrałam się za sprzątanie mieszkania. Tym razem zaczęłam od łazienki. Umyłam umywalkę i wannę tym nowym mleczkiem do czyszczenia, żeby sprawdzić jego skuteczność. No faktycznie siostra miała rację, Mleczko znakomicie wyczyściło zabrudzenia z mydła, które były na umywalce i miejsce wokół odpływu, gdzie było widać wżarty brud. Mycie wanny też było komfortowe, zwłaszcza, kiedy widziałam jego efekt. Wanna stała się zdecydowanie bielsza, niż była przed umyciem. Umyłam też zlew kuchenny tym nowym mleczkiem i także fantastycznie zmył się tłuszcz i brud. Chyba już zawsze będę kupować to mleczko do czyszczenia, bo jest naprawdę skuteczne. Umyłam także naczynia tym nowym płynem, który dzisiaj kupiłam. Potem powycierałam kurze ze wszystkich powierzchni, podlałam kwiatki, odkurzyłam podłogi i wykładziny, umyłam podłogę, umyłam toaletę, a potem zrobiłam sobie przerwę, żeby obejrzeć pierwszy w tym sezonie konkurs skoków narciarskich. Na koniec wieczorem odkurzyłam i umyłam schody na klatce schodowej i wytrzepałam wycieraczkę, bo niecierpię, jak mi się piasek wnosi do mieszkania z klatki, zwłaszcza jak mam świeżo umyte podłogi. Sprzątanie generalne, typu mycie okien i zmiana pościeli, zostawiłam na kiedy indziej, ale ogólnie mieszkanie było posprzątane, jak należy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.