środa, 19 listopada 2014

Praca sprzątająca

Wcale nie jest tak, że każdy może sprzątać. Jakoś tam pewnie może, ale na pewno nie każdy jest tak samo skuteczny. Co innego sprzątać w swoim mieszkaniu a co innego w pracy. Wielu studentów chcących sobie dorobić podejmuje się sprzątania i ze zdziwieniem zauważa, że to nie jest takie proste. Dostają za zadanie takie czynności, które zdarzało im się wykonywać w domu tj. umycie podłogi i okazuje się, że szefowi nie podoba się sposób pracy. Dostają wózek z mopem i wiadrem do podłogi, którego nie umieją obsłużyć i wydaje im się, że obojętne jest jak często płucze się szmatę. Nie zakładają rękawiczek do pracy, co też nie jest widziane łaskawym okiem. Nikomu się nie wydawało, że odkurzanie i mycie schodów jest obciążane jakąś filozofią a tu niespodzianka. W niektórych miejscach pracy można zastać szczególne procedury dotyczące sprzątania np. w szpitalach, przychodniach. Jest to związane z koniecznością dezynfekcji i tym, że ma się wiele pomieszczeń do posprzątania, więc trzeba wiedzieć jak pracować, żeby się wyrobić w 8 godzin i być skutecznym. Okazuje się, że mycie szafek pacjentów  czy mebli z zewnątrz jest ściśle określone. Taka praca. Dodatkowo ma się kontakt z bardzo silnymi środkami, więc nie jest to praca dla osób mających skłonność do alergii. Trzeba być nie tylko zdrowym, aby w Polsce chorować, ale także aby pracować jako salowa czy sprzątaczka – to tak z przymrużeniem oka, ale rzeczywiście coś w tym jest. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.