m was kochani.
Postanowiłam zatrudnić pomoc domową. Wiecie takie czasy. Praca ciągle praca, i na nic nie ma czasu.
Umówiłam się z panią na godzinę 17.
Objaśniłam co będzie należało do jej obowiązków.. W końcu nic trudnego, tylko.
•Odkurzanie podłóg,
•Mycie podłóg
•Wytarcie kurzy z mebli, półek, grzejników, parapetów
•Czyszczenie zewnętrzne lamp/elementów oświetlenia
•Mycie szafek, mebli z zewnątrz
•Mycie pralki z zewnątrz
•Mycie luster i powierzchni szklanych
Mycie okien
•Wytarcie kurzy ze wszystkich powierzchni
•Umycie blatów/stołów/lad kuchennych
•Umycie zewnętrznej powierzchni lodówki/kuchenki mikrofalowej/piekarnika
•Umycie frontów szafek
•Umycie lub wstawienie brudnych naczyń do zmywarki
Prawda, że to nic takiego?
Przychodzę do domu, i jak myślicie? Pani sobie siedzi wygodnie rozparta w fotelu i ogląda telewizorek. Nic nie zostało zrobione.
Jest takie przysłowie Jak umiesz liczyć to licz sam na siebie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.