piątek, 7 listopada 2014

Były lokator.

Mieszkał u mnie pewien młody człowiek. Wynajmował pokój. Musiał się wyprowadzić! Przykro mi z tego powodu, ale nie było innego wyjścia!
Nie miałem w zwyczaju wchodzić do pokoju, który zajmował. Jednak, gdy się wyprowadził, i zajrzałem, ogarnęło mnie przerażenie! Okazało się, że chyba wcale nie sprzątał! Wszystko było zakurzone! Podłoga w opłakanym stanie! Już o oknach i ścianach nie wspomnę! Skandal! Jak można w takich warunkach mieszkać? Ja bym nie umiał! Pomimo, że nie jestem pedantem, to nie chciałbym w takim brudzie mieszkać!
Z przerażeniem myślę o sprzątaniu. Pomimo, że był zobowiązany zostawić pokój w takim stanie w jakim go zastał – nie zrobił nic!
Jak już wspomniałem, włos się jeży na głowie, gdy pomyślę o czynnościach, jakie będę musiał wykonać! Odkurzanie, mycie okien, ścian i wszystkiego co się w tym pokoju znajduje! Meble, sprzęty i wszystko, co tam jest. Dywan też do czyszczenia!
Ale o tym wszystkim, to już w następnym wpisie...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.