Mieszkał u
mnie pewien młody człowiek. Wynajmował pokój. Musiał się
wyprowadzić! Przykro mi z tego powodu, ale nie było innego wyjścia!
Nie miałem
w zwyczaju wchodzić do pokoju, który zajmował. Jednak, gdy się
wyprowadził, i zajrzałem, ogarnęło mnie przerażenie! Okazało
się, że chyba wcale nie sprzątał! Wszystko było zakurzone!
Podłoga w opłakanym stanie! Już o oknach i ścianach nie wspomnę!
Skandal! Jak można w takich warunkach mieszkać? Ja bym nie umiał!
Pomimo, że nie jestem pedantem, to nie chciałbym w takim brudzie
mieszkać!
Z
przerażeniem myślę o sprzątaniu. Pomimo, że był zobowiązany
zostawić pokój w takim stanie w jakim go zastał – nie zrobił
nic!
Jak już
wspomniałem, włos się jeży na głowie, gdy pomyślę o
czynnościach, jakie będę musiał wykonać! Odkurzanie, mycie
okien, ścian i wszystkiego co się w tym pokoju znajduje! Meble,
sprzęty i wszystko, co tam jest. Dywan też do czyszczenia!
Ale o tym
wszystkim, to już w następnym wpisie...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.