poniedziałek, 17 listopada 2014

Dzieci i obowiązki

Słyszeliście nieraz? „Daj, ja to zrobię” albo: „Wolę to zrobić niż po tobie sprzątać”. – tudzież: „Nie kręć mi się po kuchni.”? A potem te dzieci, które staną się dorosłymi potrafią tylko wodę na herbatę zagotować, albo i to nie. Warto jednak zdobyć się na więcej cierpliwości, bo na dłuższą metę nie wyręcza się dzieci tylko robi się im krzywdę. Trudno, czasem trzeba po ich sprzątaniu posprzątać, ale na to nie ma rady. Wdrażajmy od dziecka do obowiązków, drodzy rodzice. Na początek coś łatwego jak opróżnienie kosza na śmieci. Można wziąć mniejszy kosz, żeby niesienie go było w zakresie dziecka, albo dać dziecku jego osobisty kosz do pokoiku i niech tam wrzuca śmieci a potem je wynosi. Starszym dzieciom można powierzyć trudniejsze zajęcia takie jak umycie blatów stołów, wytarcie kurzu. Przede wszystkim powinny sprzątać w swoje zabawki. Można asystować im przy tym czy trochę pomóc, ale nie wyręczać. W zasięgu dzieci chodzących już do szkoły jest mnóstwo czynności, które składają się na utrzymanie porządku w domu. Można powiedzieć dziecku, że jego obowiązkiem będzie wymiana ręczników, tych z tkanin a także zakładanie papierowych na stojaki, aby można było łatwo z nich skorzystać. Powierzone dzieciom może być także uzupełnienie papieru toaletowego, mydła w płynie – w przypadku tego ostatniego może być potrzeba nadzorowania tej czynności przez dorosłych. Warto pomyśleć o wdrażaniu dzieci w obowiązki domowe, bo w ten sposób nabierają nawyku uczestnictwa w życiu domowym a też nie będą w dorosłym życiu miały z tym problemu. Można też zapytać dziecko, co by chciało robić, aby wybrało spośród listy potrzebnych zajęć.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.