piątek, 14 listopada 2014

Pomocna dłoń

  Sprzątanie w domu nie jest ciężki, może trochę nudne i monotonne, ale nie ciężkie. Oczywiście nie jest ciężkie dla kogoś kto jest młody i zdrowy, niestety w pewnym wieku gimnastyka z miotłą, czy ścierką do podłogi już nie jest taka miła. Odwiedzając starsze osoby, na przykład naszych rodziców, czy babcie, starsze ciocie, sąsiadki, często zauważamy pewien nieład. Różnie z tym bywa, w zależności od osoby, niechluj zawsze będzie miał bałagan, przeważnie jednak chodzi tu bardziej o taki nieporządek typowy dla starszych ludzi, widać czasami okruszki na dywanie, czasem tu i ówdzie kurz na meblach, czasem jakiś ciuszek leży tam gdzie nie powinien, ogólnie chodzi o to że starsze osoby już nie mają tyle energii by na bieżąco sprzątać. Tak samo jest i z moimi rodzicami, dlatego staram się ich często odwiedzać, by pomóc im w podstawowych czynnościach, liczę na to że i moje dzieci pomogą mi na starsze lata, szczególnie jak będą miały przykład z góry, dlatego też chętnie poodkurzam dywany, czy pozmywam podłogi. Zresztą jak przyjeżdżam posprzątać to nie jest to na zasadzie, że ja zasuwam z miotłą, a oni leżą, zawsze starają się jakoś pomóc, starcie kurzy z mebli, czy umycie stołu nie wymaga schylania, więc spokojnie mogą to zrobić i mi jest raźniej i porządki idą szybciej. Najbardziej są uciążliwe prace w łazience, gdzie trzeba się nieźle nagimnastykować żeby dobrze umyć zakamarki, z tym moja mama już sobie nie poradzi, problem z nogami po wielu latach pracy zawodowej nie pozwala jej na kucnięcie, czy klęknięcie,  by zetrzeć brud z zakamarków, pomoc młodszej osoby jest w tym przypadku nieoceniona. W kuchni też bywa czasem bałagan, stół nie zawsze dobrze starty, czasem coś się rozlało i został ślad, w półkach gdzie jest mąka, czy cukier bywa coś rozsypane i trzeba zetrzeć, bywa i tak, że trafi się jakiś niedomyty kubek, czy tależyk, bo to i wzrok już nie ten i siły nie ma by długo stać nad zlewem.
  Potem już można przyjemnie siąść i porozmawiać, szczególnie, że i czysto i trafi się jakieś ciasto domowe, które zawsze najlepiej smakują spod ręki babci, a jak przyjdą w odwiedziny jakieś ciotki, czy koleżanki, to zawsze mówią, Lucia ty zawsze narzekasz, że siły nie masz, że ciągle cię nogi bolą, a u ciebie taki porządek jak byś cały czas ze ścierką latała. Dlatego uważam, że pomocna dłoń starszym ludziom bardzo się przydaje.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.