Sprzątanie mieszkania, choć jest częstą i dobrze znaną
czynnością każdej pani domu, to jednak nie zawsze i nie przez wszystkich jest
lubiane. Niektóre panie wcale nie lubią sprzątać, co niestety widać w ich
mieszkaniach niemal od progu, inne lubią to robić, a jeszcze inne, choć
sprzątania nie lubią, traktują tę czynność jak zło konieczne, rzecz, którą
trzeba zrobić i koniec. Są i takie osoby, które jedne czynności w sprzątaniu
lubią, a innych nie lubią. Na przykład ja lubię mycie naczyń, wycieranie kurzu
ze wszystkich powierzchni i ze wszystkich bibelotów, sprzątanie w szafkach,
układanie w szafkach, mycie frontów szafek itp., ale nie lubię odkurzania
dywanów i podłóg. Dlatego odkurzanie podłogi i dywanów zostawiam zawsze mężowi.
Prawdę mówiąc, to nie lubię też mycia podłogi, bo mam duże mieszkanie i umycie
wszystkich podłóg zajmuje sporo czasu, ale muszę to robić, bo nie lubię
brudnych podług, więc je myję, choć akurat tej czynności raczej nie lubię.
Lubię za to mycie schodów na klatce schodowej, bo myję je zawsze na końcu po
umyciu podłóg. Lubię też mycie okien, pranie firan, wieszanie firanek,
polerowanie szyb w oknach i wszelkie czynności związane z czystością okien. Lubię
też takie zwyczajne sprzątanie łazienki, jak mycie umywalki, mycie wanny, mycie
toalety, wymiana ręczników, uzupełnienie mydła w płynie itp. Gorzej z
gruntownym sprzątaniem, takim jak mycie kafelek, czyszczenie pieca gazowego.
Tego akurat nie lubię robić, ale na szczęście nie wykonuje się tych czynności
zbyt często. Tak więc z sympatią do poszczególnych rzeczy w sprzątaniu bywa
różnie. Nie wszystko musimy lubić robić, ważne, żebyśmy mieli czysto w
mieszkaniu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.