poniedziałek, 3 listopada 2014

Męskie sprzątanie



Kiedy pewnego słonecznego dnia obudziłem się rano słysząc za oknem przepiękny śpiew ptaków, postanowiłem zrobić coś zaskakującego moich domowników. Wpadł mi szalony pomysł do głowy, który polegał na samodzielnym generalnym wysprzątaniu całego domu. Zostałem sam na trzy dni więc pomyślałem, iż jest do dobry okres na zrobienie czegoś od siebie dla wszystkich moich bliskich, którzy właśnie wyruszyli w krótką podróż. O ile w pierwszej chwili zapał mój był tak wielki, że nawet zapomniałem z tego wszystkiego wyprowadzić swojego pupila na spacer o rytualnie przyjętej godzinie 7:00 i tym samym narobiłem sobie pierwszego problemu, o tyle zapał mój z godziny na godzinę stawał się coraz to mniejszy, aż w końcu wypalił się. Podczas porannej toalety tak długo zastanawiałem  się nad tym od czego zacząć, że nawet zapomniałem, iż jakąś chwilę temu wstawiłem w kuchni na wolnym ogniu mleko, które po pewnym czasie chyba się wygotowało i gdyby nie zabezpieczenie kuchenki gazowej pewnie poczuł bym zapach ulatniającego się gazu. Ale cóż jakoś mi się upiekło, ale niestety kipiące mleko narobiło kolejnego kłopotu do sprzątania. Nie poddałem się jednak i postanowiłem w pierwszej kolejności sprawdzić środki chemiczne, zapoznać się z ich właściwościami i dokonać wstępnej segregacji co do czego służy. Postanowiłem najpierw powycierać kurze do czego oczywiście użyłem specjalnej ściereczki, oraz środka chemicznego o nazwie pronto. Następnie zabrałem się za sprzątanie podłóg w całym mieszkaniu używając naprzemiennie do tego szczotki i odkurzacza. Napotkałem przy tym oczywiście mały problem, który po wciągnięciu przez rurę odkurzacza okazał się większym, a mam tu na myśli problem, którego pośrednim winowajcą jak się okazało później był nasz pupil domowy – suczka o imieniu Tinka. Ale cóż dzień zbliżał się ku końcowi a ja na dziś postanowiłem jeszcze pozmywać mopem podłogi używając do tego rozcięczonego w wodzie kolejnego środka chemicznego. Kolejny dzień minął na myciu okien, luster i wszystkich powierzchni szklanych, a także na sprzątaniu łazienki. Postanowiłem dokładnie umyć prysznic, toaletę, oraz uzupełnić mydło w płynie, wymienić ręczniki, oraz opróżnić kosze na śmieci. Wszystko w tej historii byłoby fajne gdyby nie fakt, iż po powrocie w trzecim dniu całej rodzinki ktokolwiek zwrócił na to uwagę. Niestety zrobiłem to pewnie tak mało dokładnie ponieważ kolejny dzień rozpoczął się również od sprzątania domu, ale tym razem robiły to już kobiety i szło im to o wiele sprawniej niż mnie. Trudno, ale ja naprawdę się starałem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.