O sprzątaniu domu ciąg dalszy teraz nastąpi. Mamy tam do zrobienia
więcej niż w mieszkaniu, nie tylko z powodu różnicy w metrażu. Masz schody, to
masz wytarcie kurzu i mycie schodów zapewnione przed każdą wizytą rodziny(a
zwłaszcza teściowej) oraz innych gości. Bo jak będą wchodzić do domu oraz go
zwiedzać to będą dotykać poręczy i gapić się w schody. A złośliwe sąsiadki
bardzo się ucieszą, gdy dojrzą jakiś kurz. Zrobią ci nie tylko test białej
rękawiczki, ale i skarpetki w każdym jasnym kolorze i jeszcze rękawa również.
Duży odm to dużo mebli. One też muszą być wypielęgnowane, żeby dom ozdabiać. A
przecież ich się używa i nie mogą być raz na zawsze czyste. Mycie zewnętrzne
mebli to dopiero początek, trzeba też przynajmniej raz na pół roku przetrzeć je
wewnątrz. Jeżeli trzymamy wewnątrz kryształy, naczynia, kieliszki to wymagają
one specjalnych starań. Na szkle nie może być żadnych smug. Jak by to wyglądało
podziwianie koloru wina przez nieestetyczny zaciek? Dlatego po każdym umyciu
kieliszków i lampek czy szklanek trzeba je kontrolować, bo zmywarka czasem robi
psikusy. Koniecznie trzeba też, zwłaszcza w kuchni częściej myć meble na górze,
ponieważ zbierają się tam wszystkiego co gotujemy mimo posiadania okapu.
Osiadają tam też kurz i sadza dostające się przez otwierane okna. Szaf też
kilka się w dużym domu znajdzie. Nie tylko chodzi o mycie półek i drzwi
zewnętrznych, ale i wewnętrznych oraz pielęgnację luster. Przeglądamy się w
nich przecież codziennie. Tyle to ciężkiej pracy kosztuje utrzymanie
eleganckiego i stylowego domu. Ale warto, prawda?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.