Na długi weekend, który właśnie się skończył, przyjechali do
nas goście; małżeństwo z dwójką małych dzieci. Przez cały weekend był więc dom pełen
ludzi, w sumie 8 osób. Nasi goście przyjechali w piątek po południu, a
wyjechali we wtorek wieczorem, czyli wczoraj. Nie muszę chyba mówić, jak po tym
długim weekendzie wyglądało nasze mieszkanie po odjeździe gości i ile miałam
dziś sprzątania, aby doprowadzić je do należytego porządku. Od samego rana
zabrałam się do pracy. Zaczęłam od kuchni. Pierwszą czynnością było mycie naczyń,
których był pełny zlew i jeszcze trochę. Następnie powycierałam stół i umyłam
blat kuchenny. Umyłam też kuchenkę i flizy na ścianie, które były zachlapane. Trzeba
też było umyć fronty szafek i lodówkę z zewnątrz. W pokojach, gdzie spali
goście, ściągnęłam i uprałam pościel oraz wytrzepałam i wywietrzyłam kołdry z
poduszkami. Niezły bałagan był też w pokoju dzieci. Poukładałam tam zabawki leżące
na podłodze, szafkach i stoliku. W salonie mamy duży stół, z którego
pozbierałam pozostałe brudne naczynia, wymieniłam obrus, uzupełniłam serwetki w
serwetniku i cukier w cukierniczce. W łazience opróżniłam kosz na śmieci,
umyłam wannę, umywalkę i toaletę, wymieniłam ręczniki, uzupełniłam mydło w
płynie i papier toaletowy. Następnie zabrałam się za wytarcie kurzy ze
wszystkich powierzchni, czyli z mebli, półek, szafek, parapetów, stołów,
telewizorów. Umyłam też lustra oraz ekrany telewizorów. Potem podlałam kwiatki,
odkurzyłam dywan, podłogi i wykładziny w pokojach oraz umyłam podłogę. Została
jeszcze zaśmiecona klatka schodowa, którą dokładnie odkurzyłam, wytrzepałam
wycieraczkę, a potem umyłam schody, poręcz, półkę i lustro. Dopiero po takim
ogólnym sprzątaniu mieszkanie zostało doprowadzone do porządku i wyglądało, jak
należy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.