Jak się człowiekowi wydaje, że już wszystko posprzątał na błysk, to lepiej
ucieszyć się i zamknąć temat. Nie myśleć już więcej. Bo po głębokim zastanowieniu
zawsze okazuje się, że coś by się jeszcze przydało zrobić. Wyskakuje takie np. mycie
drzwi wewnętrznych, o którym niekoniecznie myśli się przy każdej sobocie. No i trzeba
robić kolejny plan sprzątania, na kolejną sobotę, a jeszcze lepiej byłoby już coś
do tej soboty zacząć. Kuchnia jest takim pomieszczeniem w domu, gdzie cały czas
się sprząta na bieżąco, bo przecież się gotuje i brudzi. Non stop kolor – robota
głupiego – sprząta, sprząta i ciągle jeszcze ma coś do posprzątania. Zwariować można
i ani chwili odpoczynku, bo tu jeszcze umycie zewnętrznej powierzchni mikrofalówki
czy lodówki by się przydało... Dobrze jak ma się do tej walki kilka osób w rodzinie,
bo jeżeli wszyscy brudzą a sprzątanie zostawiają jednej to już gorzej. Może nie
dla każdej kobiety utrzymywanie porządku to taki wielki kłopot i wysiłek jak dla
mnie. Niektóre spełniają się przecież jako gospodynie domowe i uwielbiają prowadzić
dom. Przecież dla takich gospodyń powstają programy telewizyjne typu Perfekcyjna
Pani Domu i mają niezłe wyniki oglądalności. No i dobrze. Tak powinno być, że mamy
wybór na czym w życiu będziemy się skupiać bardziej niż na innych rzeczach. Jeżeli
ktoś woli wytarcie kurzu i umycie poręczy schodów od składu i łamania publikacji
no to ma do tego prawo. W każdym razie jak w domu jest posprzątane, to aż miło popatrzeć
i pracować. I jakoś tak lżej się oddycha.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.