środa, 26 listopada 2014

czyste ściany

  Kłopot ze ścianami polega na tym, że trudno je czyścić. Oczywiście zależy to od rodzaju pokrycia ścian, jedni mają tapety, inni boazerie, w kuchni, czy w łazience mamy płytki ceramiczne, a w pokojach najczęściej ściany malujemy i z tym jest najgorzej. Jeszcze w pokojach gościnnych to jak ci mogę, ale już w pokoju dzieci to czasem bywa koszmar, odbite palce, jakieś plamy nie wiadomo czy z soku, czy z coś innego ochlapało, niby przypadkiem, bo to nie one, ścianę którą niedawno wyczyściliśmy. Sami z resztą też musimy uważać, bo i nam się zdarza gdzieś dotknąć brudnymi palcami, ale zaraz, na świeżo się przetrze i nie ma śladu, a dzieciaki to lekceważą, co tam, za jakiś czas i tak będzie się malować, to będzie znowu czysto.
  Fajnie się sprząta jak ktoś ma kafelki w kuchni, czy w łazience, szczególnie na wszystkich ścianach, jak niektórzy już tak robią, wtedy wystarczy odpowiedni płyn i można pięknie umyć, potem wystarczy tylko przetrzeć na sucho żeby nie było zacieków i łazienka, czy część ściany w kuchni pokrytej kafelkami, lśnią jak nowe. W przedpokojach też bywa mniejszy kłopot, tam jak ktoś ma na  ścianie boazerię, to też wystarczy przetrzeć gąbkom, czy szmatką z płynem i śladu po plamach nie ma. Odkurzy się pajęczyny i czysto. Pomalowane ściany to jednak największy problem, trzeba za każdym razem uważać, szczególnie jak ktoś jada w pokoju, bo w kuchni już nie ma miejsca na stół taki by cała rodzina siadła razem i zjadła na przykład obiad. Ja mam ławę na środku i nie obawiam się, że ktoś pochlapie ściany zupą, ale i tak trzeba uważać. Pajęczyny, czy latem much to też wyzwanie. Pajęczynę to się odkurzy i z głowy, tylko pajączka trzeba wynieść na dwór. Muchy to co innego, nie walnie się takiej gazetą, czy łapką na much, bo zaraz będzie plama, którą ciężko się pozbyć, to samo z komarami, szczególnie te grube, czerwona plama murowana. Złapać też takiego owada trudno, czujne są i szybkie, ja łapie jak są na oknie lub na firance i myk za okno.
  Dobrze, że teraz są farby zmywalne, już się szykuje do zakupu takiej i może trochę miej będzie kłopotu, a owady to jakoś przemęczę, a zimą i jesienią ich nie ma, gdy najwięcej się przebywa w domy, gdy szybko ciemno i zimno.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.