środa, 3 grudnia 2014

Świąteczne porządki - znowu

Wkrótce nas dopadną coroczne obowiązki doprowadzenia mieszkań do czystości absolutnej. Warto to wcześniej zaplanować, aby nie skończył się totalnym wyczerpaniem podczas świąt. Wiele rzeczy można przecież zrobić już 2 tygodnie wcześniej. Mycie okien jest na przykład taką rzeczą. A jak mamy taką ciepłą zimę jak teraz, to tym bardziej warto rozłożyć sobie pracę w czasie. Do tego wszelkie czynności jak umycie poręczy schodów czy wycieranie i mycie listew przypodłogowych też można zrobić wcześniej. Nic się nie stanie takiego, żeby ich zabrudzanie się tak jak latem, nie dało gospodyni spać. Aby zaoszczędzić na czasie warto też zainwestować w lepsze środki do sprzątania, bo i efekt czystości jest potem dłuższy i my się tak nie namęczymy szorowaniem czy powtarzaniem wycierania. Trzeba sobie ułatwiać życie a nie utrudniać. Firanki wypierzmy wtedy, gdy załatwimy się z oknami, przez 2 tygodnie nie zdążą sczernieć. W ogóle może powinniśmy trochę zmienić mentalność dotyczącą spędzania świąt jako wariackiego sprzątania, gotowania i objadania się. Do tego jeszcze dochodzi pogoń za prezentami i jak już się zasiądzie przy wigilii, to nie ma się ani siły, ani ochoty, żeby pośpiewać kolędy czy zwrócić uwagę i pobawić się z własnymi dziećmi. A przecież to takie rodzinne święta. Rodzinna męka chyba czasami. A może warto wyjechać na te kilka dni w jakieś piękne miejsce i zamówić wigilijną kolację? Pani domu też należy się świętowanie a tymczasem to ona jest najbardziej obciążona świątecznymi przygotowaniami, rozliczana z przebiegu świąt i smaku potraw. Może by tak coś zmienić?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.