Witam
Dzisiaj krótko napiszę o swoim
sprzątaniu łazienki. A dla tego będzie krótko, ponieważ nie było aż tak źle jak
można by się tego spodziewać.
Przed przystąpieniem do sprzątania
łazienki, musiałem iść opróżnić kosz na śmieci. Trzeba przyznać, że po
wysprzątaniu, kuchni i pokoju trochę dziadostwa się nazbierało. Łazienka stała
się więc ostatnim bastionem brudu z który miałem zamiar sobie szybko poradzić,
dzięki zastosowaniu specjalnych środków chemicznych. Walka z brudem w łazience
wyglądała dość standardowo. Rozpocząłem od mycia lustra i powierzchni
szklanych. W dalszej kolejności
przeszedłem do umycia umywalki, którą notabene trzeba i tak myć co dziennie,
zresztą to samo tyczy się kabiny prysznicowej. W dalszej części przystąpiłem do
czynności, której nie lubię, a mianowicie ma tu na myśli mycie i dezynfekcja
toalety. Następnie przeszedłem do uzupełnienia papieru toaletowego. Po czym
spostrzegłem się, że nie ma już mydła w płynie. Oczywiście szybko uzupełniłem
mydło w płynie. Na koniec wymyłem całą podłogę i ściany, w powietrzu zaczął
unosić się aromatyczny zapach lasu, oczywiście zapach ten był tak intensywny,
że aż wyszedłem z łazienki.
Po umyciu łazienki przyszła radość, bo
mogłem już spokojnie pomyśleć o wyjeździe na Święta do domu rodzinnego.
Dlatego chciałbym w tym miejscu życzyć
Wam świąt, które sprawią wam dużo radości, że ten czas będzie spędzony w gronie
najbliższych osób waszemu sercu. Pamiętajcie także, że podczas Świąt
najważniejszy jest porządek, ale ten w głowie. Dlatego nie dajcie się zwariować
przedświątecznemu szaleństwu, które wywoływane jest przez różnego rodzaju instytucje.
Spędźcie ten czas w zdrowiu i dbajcie o
relacje w waszych rodzinach, pamiętajcie zdrowie jest najważniejsze, a resztę
możecie sami osiągnąć.
Pozdrawiam
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.