piątek, 5 grudnia 2014

Sprzątanie na święta część 3



Kolejny trudny dzień świątecznych porządków, a mianowicie próba doprowadzenia pokoju dzieci do takiego stanu, by choć na chwilę było tu czysto i pachnąco. Do tej pracy postanowiłem zaangażować samych winowajców tego nieładu używając do tego celu na tyle skutecznych argumentów, że po niespełna godzinie wszystkie zabawki znalazły się na swoim miejscu. A po kolejnej godzinie Kretki, pisaki, długopisy i inne przedmioty piszące zamiast wbijać się w stopy osoby próbującej przejść się po pokoju, spokojnie spoczywały w pudełkach i piórnikach. Ja w tym czasie mogłem udać się zatem do przesympatycznej pani sprzedawczyni pobliskiego sklepu chemicznego po poradę. W jaki skuteczny sposób doprowadzić wykładzinę znajdującą się w pokoju dzieci do zadowalającego stanu?
Po zakupieniu specjalnego środka do czyszczenia dywanów i wykładzin udałem się zatem do domu by ocenić pracę dzieci i ku mojemu zdziwieniu można by rzec – udało się. Razem z dziećmi zabraliśmy się zatem za wycieranie kurzy z mebli i wszystkich zabawek, a że tych ostatnich naprawdę było dużo zajęło nam to około trzy godziny. Następnie kolejne zadania postanowiłem wykonać już samodzielnie ponieważ zostało jedynie umycie okna, drzwi i wypranie wykładziny. Oj jak dobrze, że od wczoraj pogoda za oknem nic się nie zmieniła i ze spokojem o swój stan zdrowia mogłem dokonać czynności umycia okna, oraz grzejnika znajdującego się tuż pod nim. Po zawieszeniu nowej, czystej firanki postanowiłem odkurzyć wykładzinę, a następnie z wykorzystaniem specjalnie przygotowanego do tego celu roztworu dokonać jej dokładnego wyprania. Po umyciu drzwi oraz elementów oświetleniowych stwierdziłem – eureka udało się!
I tak minął kolejny dzień świątecznych porządków, a ja znów mogłem udać się na zasłużony wypoczynek. Jeszcze tylko pokój gościnny, sypialnia oraz  korytarz i spokojne wyczekiwanie za Świętym Mikołajem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.