Cały szeroki świat wzywa dorastającą latorośl, komputer szumi
zapraszająco, świat gier czeka a tu rodzic dopomina się o posprzątanie pokoju,
choć tak dla przyzwoitości raz w tygodniu. Nastolatek ma czas do stracenia i
jest bardzo kreatywny. Kombinuje, jak tu nie zrobić nic, ale żeby wyglądało, że
jest posprzątane a on żeby wreszcie mógł zająć się swoimi sprawami. Proza życia
go nudzi, rodzice trują, czepiają się, coś od niego chcą stale. Taki to czas w
życiu, rodzice są be i szkoła jest be. Sprzątanie, jakiego zwykle oczekują
rodzice od nastolatka – mniej od chłopaka, więcej od dziewczyny, to nie są
jakieś zaawansowane porządki typu wycieranie i mycie listew przypodłogowych,
polerowanie armatury, mycie poręczy. To najczęściej proste prace tj.
odkurzanie, opróżnienie kosza na śmieci, umycie podłogi itp. Kupa roboty dla
nastolatka, którego sprzątanie nudzi, od czego jest mózgownica!
Brat mojego kolegi nagabywany przez matkę poszedł po rozum do głowy. Wytarcie
kurzy ze wszystkich powierzchni można załatwić skarpetką ściągniętą przed
chwilą ze stopy. No, może odkurzanie kaloryfera mogłoby się nie wydać takie
proste, ale z kurzami na półkach w pokoju się udało. Weszła mama za jakiś czas,
pochwaliła, że zrobione, o co prosiła i tylko starszy brat znał szczegółowy
przebieg tego porządkowania. Popularnym wybiegiem jest pakowanie wszystkiego do
szafki jak leci, byle tylko się zamknęła. Czego na wierzchu nie widać, tego nie
ma. Jest to odsunięcie problemu na jakiś czas, ale też ma duże szanse
powodzenia, dopóki rodzic nie nabierze doświadczenia, a co za tym idzie,
podejrzeń. Mycie podłóg, naczyń czy sprzątanie łazienki nie wygląda już tak
prosto do zamaskowania. Niestety pod groźbą szlabanu trzeba się czasem przemóc
i posprzątać. I zwykle okazuje się, że nie było to takie straszne, no ale
pierwsza myśl nastolatka względem jakiegokolwiek nakazu rodzica to bunt. Cóż,
natura i wiek dorastania to trudny okres dla całej rodziny. Duża tu rola
poczucia humoru z jednej i drugiej strony, bo kombinowania, jeśli latorośl ma
do tego skłonność, raczej się nie uniknie. Weźmy to za dobrą monetę – następuje
rozwój inwencji twórczej u młodego człowieka, a że może niekoniecznie w tym kierunku,
którego byśmy sobie najbardziej życzyli, to szczegół.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.