piątek, 5 grudnia 2014

Sprzątanie na święta część 2



Kolejny dzień świątecznych porządków rozpoczął się od porządnego śniadania i pochylenia się nad problemem sprzątania kuchni. Po dokonaniu wstępnej segregacji posiadanych przeze mnie środków chemicznych stwierdziłem, iż muszę ponownie udać się do przesympatycznej pani sprzedawczyni pobliskiego sklepu by zakupić tabletki do zmywarki, oraz  jakiegoś specjalnego mleczka dzięki któremu kuchnia gazowo-elektryczna przybrała by nieco innego wyglądu, a mianowicie znów lśniła jak nowa. Po powrocie z zakupów rozpocząłem sprzątanie kuchni od wstawienia brudnych naczyń do zmywarki i uruchomienia tego magicznego urządzenia, dzięki któremu oszczędzamy przede wszystkim czas i pieniądze. Następnie zabrałem się za dokładne umycie zlewozmywaka, oraz kuchni gazowo-elektrycznej, a także postanowiłem zrobić dokładny porządek w lodówce. Oj ile niepotrzebnych rzeczy tam znalazłem, aż kosz na śmieci wypełniony po brzegi tak jakby chciał na chwilę przemówić – opróżnij mnie! Co oczywiście dokonałem bo w przeciwnym razie nic więcej do niego już bym nie zmieścił. Następnie postanowiłem zabrać się za umycie wszystkich szafek zarówno części wewnętrznej jak i zewnętrznej. Kiedy już meble, kuchnia, lodówka, okap i zlewozmywak lśniły jak nowe postanowiłem dokładnie umyć okno, oraz grzejnik znajdujący się tuż pod nim. Oj jak dobrze, że pogoda za oknem jak na grudzień wcale nie najgorsza, bo pewnie mycie okna o tej porze skończyło by się dla mnie jakimś przeziębieniem, a przecież jeszcze tyle sprzątania i wyczekiwanie za Mikołajem.
Jeszcze tylko założenie czystej, pachnącej firanki z akcentem świątecznym i część kuchni gotowa.
Po krótkiej przerwie kawowej postanowiłem zabrać się za umycie stołu, krzeseł, oraz blatu kuchennego. Następnie dokładnie umyłem drzwi, oraz elementy oświetleniowe.
kończąc już dzieło postanowiłem umyć podłogę. Oczywiście do tego celu ponownie użyłem specjalnie przygotowanego roztworu składającego się z trzech litrów ciepłej wody i tym razem jednej nakrętki pięknie pachnącego płynu. Kolejny dzień zatem minął, a ja zadowolony ze swojej pracy udałem się na wypoczynek myśląc jedynie o tym, że jutro do sprzątania pokój dzieci. Oj będzie, będzie się działo!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.