Witam
W dzisiejszym poście chcę się Wam
pochwalić, że ukończyłem przed świąteczne sprzątanie w mojej kuchni, wykonałem naprawdę
dużo pracy, a konsekwencją tych zabiegów jest porządek i ład, ale zacznę od
początku.
Jak to bywa w codziennym życiu, najwięcej
brudu pozornie można znaleźć w kuchni. Oczywiście mam tutaj na myśli brud który
się kamufluje. Kuchnia to przecież najczystsze miejsce w mieszkaniu, gdzie praktycznie
non stop używa się gąbki, szmatki, miotły i mopa. Praktycznie przed każdym przygotowywaniem
większego posiłku należy umyć blaty kuchenne oraz stół. Po posiłku też jest
kupę pracy, którą czasem się odkłada na później. Mycie garnków sprawia mi
naprawdę dużo problemów. Nie lubię wykonywać tej czynności. Ostatnimi czasy za
to po lubiłem gotować. Jednak jestem nie zbyt wykfalifikowanym kucharzem i
często po nawet krótkim gotowaniu, moja kuchnia nie wygląda ciekawie.
Najbardziej cierpi na tym piec, który musi być dokładnie wymyty, następnie
muszę po zamiatać podłogę i ją umyć, bo inaczej mógłbym się przykleić do niej
:)
W przed świątecznych porządkach kuchennych należy bardziej
zgłębić się w proces sprzątania. Nie wystarczy zwykłe umycie naczyń,
pozamiatanie podłogi itd. Dobrze jest wytrzeć wszystkie kurze, które dostają
się w najmniejsze zakamarki kuchni. Należy też przygotować lodówkę do przyjęcia
większego zapasu pożywienia niż jest to w dni powszechne. Chociaż lodówka na
tym mieszkaniu zacznie bardziej pracować po świętach, gdy zostaną uzupełnione
zapasy pożywienia, przywiezione z domu. Dlatego dokładnie lodówkę umyłem w wewnątrz,
wymyłem wszystkie pułki, oraz z rozpędu umyłem lodówkę na zewnątrz. Wyszorowałem
specjalną ściereczką zewnętrzny front lodówki co sprawiło, że zaczęła wyglądała
moja lodówka jak za czasów swojej świetlności. Po umyciu zewnętrznych frontów
lodówki przeszedłem do umycia piecyka oraz zewnętrznych frontów mebli. Po tej
czynności zauważyłem pewne przejaśnienie w mojej kuchni. Mam w zwyczaju przed
świętami dokładne pucować meble specjalnym środkiem do ochrony drewnianych
powierzchni. Na koniec umyłem podłogę i zdziwiłem się że nawet to szybko i
sprawnie mi wszystko poszło. Dlatego doszedłem do wniosku, że jak się człowiek
zabierze do roboty to może później cieszyć się efektem swojej pracy i
świętowanie będzie sprawiało więcej przyjemności, dla tego życzę wszystkim
miłego i dokładnego sprzątania przedświątecznego.
Pozdrawiam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.