środa, 3 grudnia 2014

Porządek w lodówce

  Każdy chyba lubi pomyszkować w lodówce, zjeść sobie małą kanapeczkę, urwać kawał kiłbasy, po prostu lubimy używać nasze lodówki dość często, szczególnie łakomczuszki.
  Rozwój technologiczny tak poszedł do przodu w ostatnich latach, że wybór różnego rodzaju przedmiotów urzytku domowego jest tak duży, iż trudno nam się czasami zdecydować, czasami potrafimy zastanawiać się nad wyborem kilka tygodni, lub nawet miesięcy, i nie dotyczy to tylko telewizorów, czy tak teraz popularnych telefonów komórkowych, chęć posiadania dobrego sprzętu dotyczy każdego pomieszczenia w domu. Elegancka pralka, która rozróżnia kolory i materiały, nowoczesne odkurzacze, które same odkurzają, a my leżymy na kanapie, ekskluzywne kabiny prysznicowe z jakuzzi, super sprzęt elektroniczny i oczywiście kuchnia, tam już nasze panie potrafią zaszaleć. Dotyczy to też oczywiście lodówek, od czasu starych, często poradzieckich wytwarzaczy lodu i to nie tego na użytek drinków, wybór wielkości, rodzaju chłodzenia, oddzielnych drzwiczek i tym podobne, jest tak duży , że trudno wybrać. Sam jak kupowałem to się długo głowiłem. Przede wszystkim chodziło o to, by nie było zalegającego lodu, żeby nie trzeba było co dwa tygodnie rozmrażać lodówki, by pozbyć się gór lodowych, na szczęście już takich nie produkują. Więc skoro nie muszę się martwić o nadmiar lodu, to pomyślałem, dobrze by było, żeby nie trzeba było często rozmra żać, to też załatwiłem. Okazało się, że większość lodówek wystarczy tylko raz na pół roku, albo i żadziej rozmrozić , by w zanrarzarce pozbyć się nie dużego szronu. To już mi się podobało, ale jak każdemu, zdarza się obejrzeć jakąś reklamę i okazało się że są lodówki, których wcale nie trzeba rozmrażać, to dopiero technologia, tak zwany system no-frost, gdzie są specjalne wentylatory chłodzące i nie ma żadnego lodu, to dopiero bajka.
  Oczywiście nowoczesna technologia i wygoda nie uchroni lodówki od zabrudzeń. Jak karzda rzacz urzywana, bez względu czy często, czy żadziej, brudzi się i nic na to nie porzadzimy, trzeba o nią zadbać.
  Lodówki w tym przypadku są specyficzne, to nie jest tylko kurz na półkach, tu brudzimy my sami, jak i przedmioty które tam wkładamy. Zdarzy się coś rozlać, bywa że msłem się gdzieś upaprze, czy jakimś serkiem, no i wędlina się grześ przyczepi bo wypadła z pojemnika, po prostu brudzi się i już, dlatego lodówka wymaga starannego i częstego mycia, bo w końcu produkty z niej spożywane trafiają do naszego rzołądka, a tu chodzi o to, by było i smacznie i zdrowo.
  Więc podsumowując, nie muszę już martwić się o nadmiar lodu, czy częste rozmrażanie, ale muszę pamiętać, by teraz dbać o czystość mojej eleganckiej lodówki, że gdy będę sięgał, np. po schłodzone piwko, to żeby zawsze było czysto, to zdrowe i dla ciała i dla oka.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.