piątek, 12 grudnia 2014

Sprzątanie po posiłkach



Ostatnio doszłam do wniosku, że nawet, jeśli nie planujemy sprzątania w mieszkaniu, to tak naprawdę i tak musimy codziennie sprzątać, i to aż trzy razy dziennie, a może nawet jeszcze częściej. Mam na myśli sprzątanie po posiłkach. Mycie naczyń, wycieranie stołu, schowanie wszystkich rzeczy do szafek i do lodówki, to zajęcia tak rutynowe, że wykonujemy je za każdym razem, nie zastanawiając się nad nimi jakoś szczególnie, a to przecież także jest sprzątanie. PomyśLmy, ile tak naprawdę mamy sprzątania po każdym posiłku. Za każdym razem musimy umyć naczynia, lub wstawić brudne naczynia do zmywarki, wytrzeć blat kuchenny, wytrzeć stół, umyć zlew, schować chleb do szafki i pozostałe jedzenie do lodówki, a po obiedzie trzeba jeszcze dodatkowo umyć kuchenkę, czy umyć piekarnik. Gdy kuchnia bardzo się zabrudzi, trzeba czasem umyć podłogę lub odkurzyć podłogę. Może się czasem zdarzyć, że coś nam się rozleje, czy nachlapie i wtedy musimy także umyć fronty szafek. Kiedy spożywamy posiłek w pokoju, a dzieci bardzo nakruszą i nabrudzą jedzeniem, konieczne czasem bywa odkurzanie dywanu, a nawet czyszczenie dywanu. Co jakiś czas trzeba również zmienić obrus, wymienić ściereczki kuchenne, uzupełnić płyn do naczyń, uprać obrusy i ściereczki. Wprawdzie dużo rzadziej, niż powyższe czynności, ale jednak co jakiś czas trzeba także umyć lodówkę, czy zamrażarkę, a to również jest związane z posiłkami. Czasem musimy też posprzątać w szafkach kuchennych i poukładać w szafkach i w szufladach. Te wszystkie czynności związane z czystością, jaką chcemy utrzymać w mieszkaniu po przygotowywaniu i spożywaniu posiłków, to również jest sprzątanie. Trzeba to mocno uświadomić domownikom, aby jeszcze bardziej docenili naszą pracę i nasze wysiłki na rzecz utrzymania czystości w mieszkaniu, zwłaszcza w kuchni.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.