Wielkimi krokami zbliżają się Święta Bożego Narodzenia, czas
więc zabrać się za tak zwane świąteczne porządki. W związku z tym postanowiłem,
iż codziennie dokładnie posprzątam jedno pomieszczenie by tuż przed świętami
dokonać tylko małych poprawek, ubrać choinkę i czekać na Świętego Mikołaja.
Rozpocząłem więc pracę od przygotowania listy brakujących
środków chemicznych i dokonania ich zakupu w pobliskim sklepie. Wielość
dostępnych detergentów na rynku przysporzyła niemały ból głowy, a tu jeszcze w
dniu dzisiejszym sprzątanie łazienki. Dokonałem więc małej segregacji co do
czego użyć, czego za żadne skarby nie stosować no i w końcu zabrałem się za
sprzątanie.
Najpierw oczywiście dokładnie powycierałem kurze z mebli,
oraz umyłem wszystkie półki wewnątrz, wyrzucając przy tym wszystkie niepotrzebne
opakowania po zużytych środkach chemicznych i kosmetykach. Następnie
postanowiłem dokładnie umyć płytki znajdujące się na ścianach, oraz obudowujące
kabinę prysznicową. Do tego celu użyłem przygotowanego wcześniej roztworu
składającego się z trzech litrów ciepłej wody, oraz dwóch nakrętek specjalnego
płynu poleconego przez przesympatyczną panią sprzedawczynie.
Po tej czynności zabrałem się za dokładne umycie umywalki,
brodzika, kabiny prysznicowej, oraz toalety stosując do tego wcześniej
zakupione środki chemiczne. Po krótkiej przerwie na kawę i coś słodkiego
zabrałem się za dokładne umycie lustra i wszystkich powierzchni szklanych, a
także elementów oświetleniowych. Wymieniłem jeszcze ręczniki, uzupełniłem mydło
w płynie, opróżniłem kosz na śmieci, a także dokładnie umyłem pralkę z zewnątrz
nie zapominając przy tym o wyczyszczeniu dokładnie filtra znajdującego się w
jej dolnej części. Na sam koniec umyłem drzwi oraz podłogę i odświeżyłem pomieszczenie nowo zakupionym
zapachem morskim.
Po tak ciężkiej pracy udałem się na zasłużony odpoczynek
myśląc jedynie o tym, że jutro kolejne pomieszczenie do posprzątania.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.