środa, 3 grudnia 2014
Sprzątanie łazienki
W moim domu jest duża łazienka, więc jej sprzątanie, szczególnie takie generalne, zajmuje sporo czasu. Dziś właśnie postanowiłam poświęcić się tej czynności. Chciałam zacząć od mycia kafelek, ale zanim to zrobiłam, pościągałam z wieszaków wszystkie ręczniki i szlafroki, poodsuwałam wiaderka, miski, krzesełko, wagę łazienkową i kosz na brudną bieliznę. Potem nalałam do wiadra ciepłą wodę z płynem i umyłam kafelki. Płytki na ścianach są od podłogi aż do sufitu, więc ich umycie zajmuje sporo czasu i wymaga trochę cierpliwości. Przeważnie przy myciu kafelek w łazience muszę 2 lub 3 razy zmieniać wodę, bo taka jest brudna, że wszystkich nie da się w niej umyć, mimo że patrząc na płytki jakoś nie widać tego brudu aż tak bardzo. Gdy skończyłam, zabrałam się za mycie grzejnika. Potem umyłam i wypolerowałam lustro, umyłam drzwi od łazienki i umyłam lampy. Jedna jest na suficie, a druga mniejsza nad umywalką. Kolejną rzeczą, jaką zrobiłam, było umycie umywalki i umycie wanny mleczkiem do czyszczenia. Trzeba też było odkurzyć piec gazowy, który potem wyczyściłam i umyłam z zewnątrz. Potem dokładnie odkurzyłam podłogę, bo nasypało się na nią trochę kurzu i brudu, zwłaszcza, kiedy czyściłam piec. Następnie umyłam podłogę, wystawiając z łazienki wszystkie rzeczy stojące na podłodze. Zrobiłam sobie przerwę i wypiłam małą kawę czekając, aż wszystko wyschnie. Gdy podłoga była już sucha, poukładałam wszystkie rzeczy na swoje miejsce, a potem na blacie przy umywalce poukładałam wszystkie bibeloty i kosmetyki, wymieniłam ręczniki na czyste, uzupełniłam mydło w płynie i powiesiłam szlafroki na wieszakach. Na tym zakończyłam sprzątanie łazienki i zabrałam się za gotowanie obiadu.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.