czwartek, 8 stycznia 2015

Toaleta

  Porad na sprzątanie toalet jest tak dużo, że trudno wyliczyć. Brud i bakterie zbierają się praktycznie po każdym urzyciu, a wszystkie kostki, czy zawieszki czyszczące, to są bardziej do zabicia zapachu, niż do dezynfekcji, tylko na reklamie wszystko ładnie wygląda.
  Najlepszymi sposobami są zawsze sposoby tradycyjne. czyli trzeba zakasać rękawy i porządnie wyczyścić, oczywiście nie trzeba tego robić codziennie, ale raz w tygodniu powinniśmy jednak porządnie wyszorować toaletę. Wystarczy dobry środek do dezynfekcji i szczotka z rączką, ale nie ta do czyszczenia toalet, jest za miękka, są takie szczotki ryżowe z krótką rączką używane do czyszczenia garnków, są nie za duże i dobrze się nimi szoruje we wszystkich miejscach.
  Środki też teraz są bardziej skuteczne, a bynajmniej już nie śmierdzą jak te które były używane przez nasze mamy, czy babcie. Teraz owszem czuć chlor, ale zapach jest łagodniejszy i dodają inny zapach który maskuje zapach chloru. Trzeba jednak uważać na niektóre środki, są takie które zawierają duże stężenie środka do dezynfekcji i jeśli byśmy się za dużo nawdychali to możemy się podtruć. Ja jak czyszczę toaletę wewnątrz, to najpierw spryskam ścianki ubikacji, a po paru minutach dopiero czyszczę, wówczas wywietrzeje trochę i zapach się rozejdzie, można również stosować maseczki.
  Sprzątanie toalety to nie tylko walka z bakteriami w sedesie, jak wiadomo korzystamy w różny sposób z ubikacji, panowie na stojąco i nie zawsze trafi im się do tak dużej dziury, szczególnie jak opiją się za dużo piwa. Powinniśmy więc pamiętać o tym, by dobrze wyczyścić wokół sedesu, a jeśli ktoś ma blisko ścianę to i ją powinniśmy dobrze umyć, sczególnie jak ktoś ma małe dzieci, które wszędzie wejdą i to jeszcze na czworaka.
  Ubikacje w dzisiejszych domach są teraz naprawdę ładne, kolorowe i funkcjonalne, jak są czyste to z  niektórych aż się nie chce wychodzić. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.