Noworoczne
postanowienia.
Sylwester już za nami, nowy rok na dobre trwa, a w raz z nim duża
grupa ludzi postanowiła zrealizować jakieś obietnice noworoczne. Są osoby które
chcą rzucić palenie, ograniczyć picie czy zacząć żyć aktywnie i uprawiać sport.
Bardzo często owe postanowienia w okolicy dziewiątego stycznia zostają zapomniane
i zaniechane.
Ja jednak mam innego typu postanowienie noworoczne, które nie
dotyczy używek i zdrowego trybu życia, jednak jest ściśle związane z codziennym
funkcjonowaniem.
Mianowicie, „postanowiłem że w tym roku będę pracował nad zachowaniem
absolutnego porządku dokoła siebie”. Dotyczy to wielu czynności związanych z
zachowaniem porządku, poniżej przytaczam kilka przykładów czynności, które
bardzo mnie irytują:
Jednym z pierwszy nawyków jaki zobowiązuje się wypracować u
siebie to systematyczne opróżnianie kosza na śmieci. Nie wiem jak u Was to
wygląda ale Ja zawsze zapominałem wynosić kosz ze śmieciami. Najczęściej
przypominałem sobie gdy już było za późno a śmieci „same wychodziły z kosza”
Drugie ważne zachowanie to systematyczne mycie stołów, lad,
blatów kuchennych od razu po skończonym gotowaniu, co pozwala zaoszczędzić dużo
cennego czasu przy późniejszym myciu. Ponieważ gdy zaczynam kuchcić to muszę
mieć absolutny porządek, ale po skończonym gotowaniu nie koniecznie chce mi się
sprzątać.
Kolejną czynnością ściśle związaną z gotowaniem jest mycie
garnków, której raczej na pewno nie polubię, ale nie będę ich zostawiał do
następnego dnia. Bród gdy zaschnie jest naprawdę irytujący w umyciu.
Ta sama uwaga dotyczy mycia kuchenki, a zupa która
przypadkowo wykipi a później zaschnie wydłuża znacznie sprzątanie.
Mógłbym tak wymieniać jeszcze wiele czynności nad którymi
pracuje, ale pozwólcie, że zachowam to dla siebie.
Powiem krótko, jest
już dziewiąty styczeń a ja nadal trwam w swoim postanowieniu.
Pozdrawiam
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.