wtorek, 27 stycznia 2015

Sprzątanie sali weselnej



W minioną sobotę mieliśmy wielką rodzinną imprezę – ślub mojej kuzynki Eweliny. Zabawa była bardzo udana, wszyscy goście świetnie się bawili do białego rana, przy akompaniamencie orkiestry. Wesele odbyło się na dużej Sali weselnej. Impreza była dwudniowa, w sobotę ślub i wesele, a w niedzielę poprawiny. W poniedziałek zadzwoniła ciocia (mama pani młodej), czy nie mogłabym przyjść, żeby pomóc w sprzątaniu sali weselnej. Oczywiście się zgodziłam i przyszłam. Oprócz mnie do pomocy było jeszcze kilka innych osób. Pracę przy sprzątaniu organizowała mama pani młodej. Na początku ja z dwoma dziewczynami zajęłyśmy się sprzątaniem ze stołów. Miałyśmy za zadanie pozbierać naczynia ze stołów i zanieść je do kuchni, gdzie kolejne dwie osoby zmywały naczynia. Gdy skończyłyśmy, ściągnęłyśmy serwety i obrusy ze stołów oraz wytarłyśmy stoły. Poskładałyśmy wszystko, przeliczyłyśmy, czy jest tyle obrusów ile zostało wypożyczonych i przygotowałyśmy je do oddania. Pranie obrusów będzie już robione w firmie dekoratorskiej, z której zostały wypożyczone serwety, obrusy, nakrycia na krzesła i inne elementy dekoracyjne, jakie były na Sali. Przyszły też dwie inne panie, które ściągały pokrowce z krzeseł. Wujek z jakimś panem z rodziny pana młodego zdejmowali całą dekorację z sali. Potem ja z kuzynką pozamiatałyśmy podłogę, a dwie inne kuzynki zabrały się za mycie podłogi. Trzeba było dokładnie umyć parkiet, a zwłaszcza konieczne było umycie podłogi pod stołami i pod krzesłami. Gdy parkiet był już suchy, ja z kuzynką wypastowałyśmy podłogę pastą do podłóg drewnianych. Kiedy sala była już posprzątana, poszłyśmy pomóc paniom, które sprzątały w kuchni. Kilka pań z rodziny pana młodego liczyło wszystkie umyte naczynia, by przygotować je do oddania. Ja umyłam kuchenkę i umyłam piekarnik, a kuzynka myła patelnie i garnki, które czekały jeszcze na swoją kolej. Ciocia umyła blat kuchenny i wytarła stół w kuchni. Dwie inne osoby poszły umyć toalety i umywalki, a jedna z kuzynek umyła posadzkę na korytarzu. I w ten sposób wspólnymi siłami w kilka godzin wysprzątaliśmy salę weselną.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.