Postanowiłem
popracować przy komputerze. Ale gdy podniosłem ekran... tak, nie
mylicie się! Nie miałem pojęcia, że przecież podstawowe
narzędzie mojej pracy, wymaga też dbałości! Nie zdawałem sobie
sprawy z tego, że mój komputer jest taki, no jakby to delikatnie
powiedzieć – nie do końca czysty.
Ślady
paluchów na obudowie i, muszę z przerażeniem stwierdzić – na
ekranie też. No i na ekranie były także ślady – chyba po
kichaniu! Zawsze zasłaniam usta i nos. Ale widać niezbyt dokładnie.
A może to coś innego? Może nie kichanie? Nie mam pojęcia. Nie
ważne! Co by to nie było, to i tak trzeba wyczyścić! A
klawiatura! Aż dziw bierze, że to jeszcze działa! Jakieś okruchy,
drobiny czegoś, bliżej nie określonego. Oj, chłopie, tak dalej
być nie może!
I tu
podjąłem nieco spóźnione, ale na pewno noworoczne postanowienie –
co kilka dni muszę czyścić swój warsztat pracy! Tylko tu rodzi
się pytanie, czy wytrwam w postanowieniu? Muszę!
Tak właśnie
powstał ten tekst.
Tylko
pamiętajcie, jak będziecie takie coś robili, to róbcie to,
niezmiernie delikatnie! Takie urządzenia są bardzo wrażliwe!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.