piątek, 23 stycznia 2015

Remont u teściowej w kuchni



W zeszłym tygodniu moja teściowa robiła w kuchni remont. Zmieniała meble, bo te, które miała, były już bardzo stare, zniszczone i poobijane. Wymieniała też zlew kuchenny i kran. Poprosiła mnie, żebym jej pomogła przy tej wymianie mebli. Na początku wzięłyśmy się za sprzątanie w szafkach, a właściwie ich opróżnianie. Wyjęłyśmy z szafek i szuflad wszystkie garnki, łyżki, łopatki, talerze, szklanki i przeróżne przyprawy, mąki, cukry, makarony, ryż, kaszę i wszelkie produkty spożywcze. Potem wytarłyśmy półki w szafkach, umyłyśmy fronty szafek i powycierałyśmy szuflady. Teść z moim mężem rozmontowali stare meble i wynieśli je do piwnicy. Przydadzą się tam jeszcze do przechowywania przetworów w słoikach i różnych rzeczy znajdujących się w piwnicy. Teściowa pozamiatała podłogę pod meblami, gdzie zebrało się sporo śmieci i okruchów, a ja umyłam podłogę, wytarłam listwy przypodłogowe i umyłam flizy za meblami. Ta część kuchni, gdzie stoją meble, jest na codzień niedostępna, więc rzadko jest okazja, by tam posprzątać, a przez lata nagromadziło się sporo brudu. Po około dwóch godzinach przyjechał pan z firmy meblowej, żeby zamontować w kuchni nowe meble oraz nowy kran i zlew kuchenny. Kiedy skończył, znowu miałyśmy z teściową trochę pracy. Musiałyśmy dokładnie powycierać półki w szafkach nowych mebli, umyć szuflady, powycierać kurze ze wszystkich powierzchni na meblach i wypolerować szyby w drzwiach przy jednej szafce. Potem poukładałyśmy wszystkie bibeloty na półkach oraz pochowałyśmy do szuflad i do szafek wszystkie rzeczy, które wcześniej wyjęłyśmy ze starych mebli. Kiedy skończyłyśmy, odkurzyłam podłogę i umyłam podłogę w kuchni, która zakurzyła się przy montowaniu nowych mebli. Teściowa umyła zlew i umyła kuchenkę. W końcu uporałyśmy się z tą wymianą mebli. Wypiłam kawę z teściową, po czym wróciłam do domu, obiecując pomoc przy następnym remoncie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.